Nie wiem czy ktoś z Was zauważył wzmożony ruch na Google+ ludzie zaczynają masowo naparzać na konto, a tak bo se kliknę. Dodatkowo, udostępnianie kręgów stało się pewnego rodzaju celebracją, tworzeniem kanału informacji “ważnych, ciekawych” istotnych.
Zabawa liczbami zaczyna mi się niezmiernie podobać, można sobie wyobrazić czasy z przed sieci społecznościowych. No dobra wiem, prehistoria. Ciekawe ile ludzi ma jeszcze aktywne konta (regularnie używane) na grono.net, pamiętam czasy kiedy to kto kogo ma w gronie tak się lokuje w pokojach. Tak bluszcz o tobie mowa :) No dobra, ale wyobrażamy sobie te czasy, kiedy informacje trzeba było zdobyć w deko bardziej skomplikowany sposób niż wpisanie g o o
Ludzie łączcie się jak sobie tam chcecie w lewo, w prawo i po skosie w kosmosie, ale po cholerę spora grupa ludzi traktuje to tak poważnie ? :)
Fajnie się powkręcać, ale tak czy siak raczej będę nosić wyjechane koszulki z napisem Ritchie :P